wtorek, 23 października 2012

Na dobry poczatek...

....dzisiaj podjelam wazna decyzje :) ...za namowa przyjaznych duszyczek postanowilam,ze i ja sprobuje stworzyc miejsce, gdzie bede mogla pisac o tym co czuje, co widze, zostawiac slad mienionych chwil, wspomnien...by moc za jakis czas na nowo do nich wrocic...na nowo poczuc zapach rozanego ogrodu, ogrzac sie promieniami jesiennego slonca i rozkoszowac sie smakiem soczystych fig...

...to chyba bedzie sluszna decyzja:)
 
...a przy okazji opowiem ....
....jak wyglada zycie pod francuskim niebem w  starym  ponad 100 letnim kamiennym domu z turkusowymi okiennicami i jak pachna moje roze...roze z zapomnianego ogrodu...

7 komentarzy:

  1. Czekam Betysiu z niecierpliwością, na dalsze opowieści z francuskiej ziemi i zapomnianego domu z niebieskimi okiennicami i pachnącymi różami... Ściskam i pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorotko...dziekuje cudnie za tak cieple slowa:)...dzisiaj sie zmotywowalam i postanowilam,ze nadgonie to co od poczatku chcialam napisac...
    mam nadzieje,ze nie zanudze...
    sciskam i pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  3. ...i ja dołączam do Twoich czytelników...
    pisz...pisz...pięknie Ci to wychodzi...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Świat widziany Twoimi oczami jest niezwykły. Pisz Betysiu, bo masz wielki dar. Czytałam z zapartym tchem, jak dobrą książkę.
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anus, Anitko...dziekuje Wam kochane z calego serca:)... i ciesze sie,ze jestescie...
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam czytać Twoje piękne opowieści z życia wzięte, a więc jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Betysiu piszesz o swoich odczuciach tak zwyczajnie jak o kromce chleba ,bez wyszukanych słów ale właśnie to pokazuje twoją duszę i te proste słowa stają się nadzwyczjne.Objawiasz przed nami prostotę codziennych przeżyć w świątecznym przybraniu.Otwierasz pokłady naszej wrażliwości i uczysz jak pięknie można żyć nie tylko tu ale teraz.! Dzieki ci za to !

    OdpowiedzUsuń